Strona główna  /  Terapia  /  Depresja i obniżony nastrój
Pomoc psychologiczna

Terapia depresji i obniżonego nastroju

Depresja nie zawsze wygląda jak smutek — częściej to brak energii, utrata przyjemności, poczucie pustki albo niemoc, której trudno nazwać. Pomagam ją rozpoznać i wspólnie znaleźć drogę do siebie.

Klasyczny obraz depresji — łzy, leżenie pod kołdrą, niemożność wyjścia z domu — to tylko jedna z wielu jej form. Częściej spotykam się z osobami, które „funkcjonują": chodzą do pracy, wykonują obowiązki, wracają wieczorem do domu i czują, że nic ich już nie cieszy. To też depresja, choć bywa nazywana wypaleniem, kryzysem wieku średniego albo „takim okresem".

Zwracam uwagę na sygnały, które łatwo zignorować: utrata zainteresowania rzeczami, które kiedyś sprawiały przyjemność (anhedonia), poczucie wewnętrznej pustki, automatyczne negatywne myśli o sobie, zmniejszona zdolność do podejmowania decyzji. Często osoby z depresją czują się nie tyle smutne, co zmęczone — i nie rozumieją, czemu, bo „nie mam się na co skarżyć".

W terapii depresji najpierw porządkujemy obraz — co dokładnie się dzieje, od kiedy, w jakich obszarach. Czasem okazuje się, że to, co wyglądało na „lenistwo" albo „rozsypanie się", to konkretny mechanizm, który można rozpoznać i zmienić.

Sygnały

Po czym poznasz, że to ten temat.

Lista nie jest wyczerpująca. Jedne osoby rozpoznają w sobie wszystko, inne tylko jedno albo dwa — to wystarczający powód do rozmowy.

  • 01 Brak energii, ciągłe zmęczenie nawet po pełnym śnie
  • 02 Utrata przyjemności z rzeczy, które kiedyś cieszyły
  • 03 Trudność z podejmowaniem decyzji — nawet drobnych
  • 04 Poczucie wewnętrznej pustki albo „nieobecności"
  • 05 Automatyczne myśli o sobie typu „jestem do niczego", „nie zasługuję"
  • 06 Wycofanie z relacji, izolacja, unikanie kontaktów
  • 07 Zaburzenia snu (bezsenność albo nadmierna senność), zmiany apetytu
  • 08 (W cięższych przypadkach) myśli samobójcze, poczucie beznadziei
Jak pracujemy

Co dokładnie się dzieje na sesjach.

W zależności od głębokości i historii depresji, pracuję CBT, ACT albo terapią schematów. CBT pomaga przerwać błędne koło: depresja → wycofanie → mniej aktywności → mniej przyjemności → silniejsza depresja. Pracujemy nad behawioralną aktywacją (małymi krokami wracamy do rzeczy, które dawały energię) i restrukturyzacją myśli (zauważanie i kwestionowanie automatycznych „jestem do niczego").

Jeśli depresja wraca, ma długą historię albo wynika z relacji rodzinnych — często przechodzimy do terapii schematów, gdzie szukamy korzeni: kiedy powstał obraz siebie, który dziś podtrzymuje depresję. To wolniejsza praca, ale bardziej trwała.

Nie unikam rozmów o farmakoterapii. Leki przeciwdepresyjne nie są „znakiem słabości" — to narzędzie, które dla części osób jest niezbędne, żeby w ogóle móc rozpocząć terapię. Jeśli widzę, że objawy są na tyle silne, że uniemożliwiają codzienne funkcjonowanie, kieruję do psychiatry i pracujemy równolegle.

Kiedy warto przyjść

A kiedy szukać innej pomocy.

Warto przyjść, jeśli obniżony nastrój trwa dłużej niż 2-3 tygodnie, jeśli zauważasz, że twój krąg aktywności się kurczy, albo jeśli pojawia się myśl „nic nie ma sensu" — choćby drobna, choćby przelotna. Nie musisz mieć diagnozy depresji w karcie medycznej.

Pilna sytuacja: jeśli pojawiają się myśli samobójcze, masz konkretny plan albo czujesz, że tracisz kontrolę — dzwoń pod 112 lub linię 116 123. Terapia może być następnym krokiem, ale nie zastąpi natychmiastowej pomocy w kryzysie.

Pytania

Najczęściej pytają.

Nie. Część osób radzi sobie samą terapią. Decyzję o lekach podejmuje psychiatra na podstawie nasilenia objawów. Z mojej strony — nie naciskam ani na, ani przeciw lekom. Mówię, kiedy widzę, że konsultacja psychiatryczna może pomóc.
Tak. Dlatego ważne jest nie tylko „wyjść z epizodu", ale zrozumieć, co go wywołuje, żeby rozpoznawać sygnały wcześniej. Terapia uczy też tej drugiej części.
Zależy od nasilenia. Łagodna i umiarkowana depresja często odpowiada na samą psychoterapię. Cięższe formy — zwłaszcza z myślami samobójczymi, problemami ze snem, dużą utratą wagi — potrzebują równoległej opieki psychiatrycznej.
Pierwszy krok

Porozmawiajmy o tym, co przeżywasz.

Pierwsza wizyta jest zawsze 50% tańsza. Sprawdzasz, czy jesteśmy dobrym dopasowaniem — w gabinecie albo online.

Umów wizytę